Temat niełatwy... sam mieszkam na granicy powiatu mińskiego i węgrowskiego - mój niemal najbliższy sąsiad ma w domu medal Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata - z kolei w wiosce obok miało miejsce morderstwo jednego z Żydów który przeżył z rodziną w lasach niemal całą okupację a tuż przed końcem wojny został zabity. Polecam bardzo ciekawy dokument filmowy Pawła Łozińskiego na ten temat - Henryk Grynberg przyjeżdża na początku lat 90 do Polski i odnajduje miejsce pochówku swojego zamordowanego przez Polaków ojca.. znajduje nawet tych którzy byli zamieszani w morderstwo..
Historia nie jest prosta.
Sam jestem zaangażowany w dialog polsko-żydowski, sprzątanie cmentarzy od czasu do czasu itp.. ale takie książki jak Grossa mnie nieco wkurzają. Mam wrażenie, że istnieją jakieś pobudki, które nim kierują podczas pisania i tyle -nie wydaje mi się, żeby chodziło tylko odkrycie prawdy historycznej.
Szkoda, po prostu, że o ludziach, którzy robili złe rzeczy mówi się więcej niż o tych, którzy narażali życie swoje i swoich rodzin, żeby ratować innych..
Z drugiej strony - dobrze, że takie tematy nie są ukrywane - Francja, Holandia, Belgia itp, gdzie wielu ludzi żyło po prostu z wydawania Żydów Niemcom o tym się niewiele mówi... przy czym to o czym warto pamiętać (wiem, że to często używany ale wg. mnie ważny argument) - jedynie w Polsce za ukrywanie Żydów groziła kara śmierci całej rodzinie ukrywającego .
Shalom
